Dziś kolejny raz przyjdź do mnie. Przyjdź we wspomnieniu. Niech no znów
Cię zobaczę, nie tylko na zdjęciu. Niech Cię usłyszę, poczuję, przytulę.
Niechaj znów zaciągnę się Twoim cudownym zapachem całując Cię po szyi i
słuchając jak oddychasz. Niech znów poczuję Twoją dłoń, na mojej dłoni.
Niechaj znów Cię poprowadzę, albo Ty mnie poprowadź. Daj mi proszę znów
usłyszeć Twój śmiech, ale nie ten, który był przeznaczony dla
wszystkich, tylko ten mój. Indywidualny. Ten, którym zawsze się śmiałaś,
kiedy nazywałem Cię nienormalną, ten który kocham. Pójdźmy do szkoły,
albo na spacer. Oby razem. Proszę kolejny raz poklep mnie po ramieniu i
powiedz, że na pewno wygramy ten mecz, i daj mi w to wierzyć tylko
dlatego, że za każdym razem spoglądając na trybuny, Ty tam będziesz.
Będziesz tam z uśmiechem, który będzie mówił jak mnie kochasz. Proszę
Cię, wróć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz